Dodaj tę stronę do ulubionych i odwiedzaj ją częściej!!!

 

William Wordsworth: Manifest romantyzmu (1800 r.)

(...) A zatem głównym celem, Jaki przyświecał mi przy pi­saniu tych wierszy było wybieranie zdarzeń i sytuacji z życia codziennego i relacjonowanie ich czy też opisywanie, od początku do końca, w miarę możliwości językiem naprawdę używanym przez lu­dzi. Jednocześnie usiłowałem przydać zdarzeniom barw zapożyczo­nych z wyobraźni, dzięki czemu zwykłe rzeczy przedstawiają się Czytelnikowi w nowym i niezwykłym świetle. A ponadto pragnąłem, aby wydarzenia i sytuacje stały się interesujące dzięki wyśledze­niu w nich – w sposób wierny acz nie ostentacyjny – podstawowych praw naszej natury, zwłaszcza zaś praw rządzących się kształto­waniem naszych myśli w stanie wzruszenia. Wybierałem przede wszy­stkim życie skromne i wiejskie, ponieważ w tego rodzaju bytowaniu podstawowe namiętności ludzkiego serca znajdują żyźniejszą glebę, na której mogą osiągnąć dojrzałość, mniej mają hamulców i prze­mawiają prostszym, dobitniejszym językiem; ponieważ w tego rodza­ju bytowaniu nasze elementarne uczucia współistnieją w stanie większej prostoty, a więc można je dokładniej zbadać i bardziej przekonująco opisać; ponieważ obyczaje życia wiejskiego mają swo­je źródło w tych elementarnych uczuciach, a dzięki nieodzowności prac rolniczych są łatwiejsze do zrozumienia i trwalsze, i wresz­cie, ponieważ w tym wiejskim bycie namiętności ludzkie są ściśle zespolone z pięknymi i niezmiennymi przejawami życia przyrody. Przyjąłem także język tych ludzi (oczyszczony wprawdzie z elemen­tów, które można uznać za jego istotne wady, z tego wszystkiego, co trwałe i słusznie budzi niechęć czy wstręt), ponieważ ludzie ci stale obcują z najszlachetniejszymi przedmiotami, z których pierwotnie wywodzą się najszlachetniejsze wartości mowy; ponieważ na swym miejscu w społeczeństwie, w jednolitym, ograniczonym krę­gu bytowania, mniej ulegają pokusom próżności i dzięki temu wyrażają uczucia i poglądy słowami prostymi i niewyszukanymi. Taki za­tem język, wyrosły z powtarzających się doświadczeń i prawdziwych uczuć, jest mową trwalszą i bardziej filozoficzną niż ta, którą często usiłują zastąpić Poeci.

(...) Wspomniałem wyżej, że każdy z tych wierszy ma swój cel. Należy wymienić inną jeszcze cechę, która odróżnia je od po­pularnej poezji dnia dzisiejszego, a mianowicie, że uczucia w nich ukazane przydają ważności akcji i sytuacji, a nie akcja i sytuacja – uczuciom.

(...) Co więc robi Poeta? Bada człowieka i przedmioty go otaczające, gdy wzajemnie na siebie oddziaływają, w wyniku czego powstaje nieskończona złożoność bólu i ukontentowania; bada natu­rę człowieka i człowieka w codziennym życiu, gdy ów kontempluje to wszystko z pewnym zasobem bezpośredniej wiedzy, z pewnymi prze­konaniami, intuicjami i dedukcjami, które z nawyku nabierają cech intuicji; bada człowieka, gdy ów przygląda się temu złożonemu krajobrazowi myśli i wzruszeń i znajduje wszędzie zjawiska pobu­dzające go do współczucia, w którym – z nakazu jego natury – prze­waża ukontentowanie... W jego mniemaniu człowiek i przyroda są zasadniczo do siebie przystosowane, a umysł ludzki jest natural­nym zwierciadłem, w którym odbijają się najpiękniejsze i najżywiej pobudzające ciekawość właściwości przyrody. A zatem Poeta, wie­dziony ową radością, która towarzyszy mu przez cały czas jego ba­dań, obcuje z całym światem przyrody doświadczając uczuć pokrewnych uczuciom, jakie dzięki pracy i wytrwałości wzniecił w sobie uczo­ny obcując z tymi szczególnymi dziedzinami przyrody, które są przedmiotem jego szczegółowych badań.

Przedmowa do drugiego wydania wierszy

za: Izabela Rusinowa, Tomasz Wituch, Teksty źródlowe do dziejów powszechnych XIX wieku, Warszawa 1981, str. 71-71

 

A. Jakie zadanie wyznaczył sobie poeta romantyczny?

B. Wymień wyeksponowane w cytowanym źródle cechy poezji romantycznej