Dodaj tę stronę do ulubionych i odwiedzaj ją częściej!!!

 

Powstanie marcowe w Mediolanie według Garnier-Pagés’a

(…)

Bitwa rozpoczęła się. W mgnieniu oka mężczyźni wszyst­kich stanów, wszystkich zawodów, kobiety, pełniące najcięższą pracę i wytworne damy, a nawet i dzieci gromadzą broń i środki dla obrony. Rozkopują jezdnię dla obrony, wznoszą barykady. Wobec braku belek i desek biorą powozy. Chwytają wszystko, co jest pod ręką. Jedni poświęcają swe meble, biedak oddaje jedyne łóżko, bogacz – pozłacane krzesła. Fabrykant fortepianów przy­nosi swój największy instrument. W chwili tej każdy oddaje dla obrony swoje mienie i życie. Radetzky z trudem ominął potok, który wystąpił z brzegów: ratuje się on ucieczką z pałacu na za­mek, pozostawiając część swej garderoby, a nawet szpadę, którą groził mediolańczykom i która stała się ich zdobyczą. (…)

19-go o świcie uderzono na alarm. Rozlegają się okrzyki: „Do broni!” i huk armat. Bitwa rozpoczęła się od nowa (…)

Obywatele mogli liczyć tylko na własne męstwo i ofiarność. Każdy, kto brał udział w tej gigantycznej walce, w głębi duszy świadom był jednego: zwycięstwo lub śmierć!

(…)

Miłość ku ojczyźnie, pragnienie wolności czynią z ludzi męż­nych — bohaterów, dodają siły słabym. Komenda policji, plac targowy, liczne koszary, większa część pomników obsadzonych przez Austriaków, są zaciekle atakowane i bronią się energicznie. Wojska nadciągają szerszymi ulicami, oczyszczają je kartaczami, skierowują działa na barykady. Obywatele obrzucają żołnierzy wszystkim, co przygotowane do walki. Młodzież oszczędza naboje, zużywa je oględnie. Z każdym wystrzałem ilość nieprzyjaciół maleje. Los sprzyja mediolańczykom: punkty oporu określają kierunek szturmu, męstwo rodzi wodzów. W dniu tym powstanie ani o cal nie ustąpiło z zajmowanych pozycji, stało się ono jesz­cze bardziej zorganizowane, stało się teraz rzeczą powszednią; huk dział budzi jedynie pragnienie bitwy.

(…)

W dniu 22-go niewielki wyborowy oddział nieustraszonych bojowników pod dowództwem Lucjana Manara, zdecydowanych poświęcić swoje życie, kieruje się ku bramie Tosa, bronionej przez 2000 żołnierzy i sześć dział. Z odwagą wzrastającą w miarę niebezpieczeństwa, oddział rzuca się na Austriaków, i zmusza ich do ucieczki, opanowuje bramę i umacnia się na nowej pozycji. Natychmiast po tym kolumny pomocnicze, wsparte przez odważnych mieszkańców miasta, zdobywają bramę Como (…)

Po dwukrotnym sukcesie mediolańczyków Radetzky nie mógł już utrzymać Mediolanu (…) i zdecydował się na odwrót. (…)

Za: Historia powszechna. Czasy nowożytne 1640-1870. Wybór tekstów źródłowych, cz. III, pod red. Bronisława Krauzego, Warszawa 1954, str. 343-347

 

A. Scharakteryzuj przebieg walk w Mediolanie.

B. Przedstaw skład społeczny powstańców mediolańskich.

C. Wyjaśnij przyczyny klęski wojsk austriackich.